 ! | Tragedia. Ta kobieta nie powinna sądzić - chaotyczna, nie zna przepisów, nie panuje nad dokumentami. Jeśli do niej trafisz, przegrasz. Koleżanka miała ochronę związkową i mimo to przegrała swoją sprawę. Mimo iż ma przed sobą ewidentnie sfałszowane dokumenty (dwa różne arkusze organizacyjne szkoły zatwierdzone tego samego dnia), uznaje to za pomyłkę! Doprowadza do sytuacji, w której w imię prawa łamane jest prawo, bo na skutek tych fałszerstw, skrócono cykl nauczania niektórych przedmiotów i szkoła nie realizuje podstawy programowej! Coś takiego jest niedopuszczalne, dyrektor szkoły powinien od razu polecieć ze stanowiska, a tymczasem wygrywa sprawę!
Na pierwszej rozprawie była zupełnie inna niż na drugiej, więc chyba bierze. |