![]() ! | Super opowieść specjalnie dla sędziego SA/SO Stanisława Łęgosza, który lubuje się w sprawach, których celem jest dręczenie matek, czyli takich jak ta z Panem Jezusem Chrystusem nad zwłokami którego rozpacza matka. Opowieść "kupiona" za 3,60 zł(tzw. jabola) pod wierzą ciśnień w Piotrkowie Tryb., gdzie czasem piłem sobie piwo w oczekiwaniu na Busa - podobnie zresztą jak pod drzewem przy ul. Sulejowskiej 12, gdzie czasem spotykałem różne osoby z którymi rozmawiałem na różne temat(zorientowanych w sprawie odsyłam do akt sprawy prowadzonej za sygn. K VII 581/11 w których znajdują się głupawe zeznania emerytowanego policjanta Jacka Skalskiego - widział mnie w krzakach przy ul. Sulejowskiej 12 i jak zeznał nie wiedział co tam robię - zapewne wydawało się mu, że zaraz wyskoczę i go zgwałcę). Tak więc do tzw. starego więzienia przy ul. Wojska Polskiego przywieziono filigranowego chłopaka, który wyglądał jak dziecko po czym z marszu tzw. cwele poprowadzili go do toalety i tam gwałcili po czym bili po głowie. Po kilku/kilkunastu dniach przyjechała jego matka - siedział skulony(pozycja embrionalna) i coś tam sobie kwilił do obrazka Pana Jezusa Chrystusa w cierniowej koronie, który w ręce wsadzili mu tzw. klawisze - prawdopodobnie się modlił. Przypuszczalnie chłopak był już nienormalny(amnezja) żeby w krótkim czasie umrzeć w związku z porozrywanymi wnętrznościami. Na koniec zapytałem czy to była egzekucja i ta osoba odpowiedziała, że to była egzekucja - cwele nigdy tak szybko nie brali się za ofiarę. Naprawdę zajeb... opowieść dla kogoś kto jest dewiantem - przypuszczam, że nie jeden się spuści. Tak więc mamy cierpiącą matkę w zasadzie nad zwłokami syna. Gdyby żył Jacek Pasik/Pasikowski(Król Fakli ze starego więzienia), to gwarant=tuję, że mnie opowiedziałby wszystko o piotrkowskim wymiarze sprawiedliwości - raz zupełnie przypadkiem się spotkaliśmy w Szpitalu - tym w którym pewna idiotka o imieniu Anna prowadzi dzienny oddział psychiatryczny w którym eksperymentuje na Polakach niczym faszyści na ludziach w obozach koncentracyjnych - ile zeżrą laków psychotropowych zanim zdechną. Mam nadzieję, że ta autentyczna opowieść zrobi wrażenia na sędzi SA/SO Stanisławie Łęgoszu, który w uzasadnieniu postanowienia wydanego w sprawie za sygn. I C 1370/12 jak jakiś chory umysłowo uczepił się mojej matki i tym samym zawał podobnych sobie dewiantów do jawnego działania na szkodę interesu prywatnego oraz publicznego - przypuszczalnie to mason, a więc opętany prze diabła satanista/okultysta. Akysz siło nieczysta - odejdz szatanie. Na 100% trafi do gehenny. | |
| 2015-02-18 | caporegime | |
![]() ! | Bardzo porządny gość. Sprawiedliwy i dobry prawnik | |
| 2012-11-15 | gość | |
|
Wypowiedz się co myślisz o tej sprawie... |