Zgadzam się, beznadziejna. Nie umie prowadzić protokołu, nie panuje nad emocjami, mota się, nie nadaje się do prowadzenia spraw sądowych. Kompletnie niekompetentna, potrafi korygować postanowienia II instancji (!!), łamie procedury procesowe wg własnej idei. Żenada! Nie pamięta swoich decyzji, nie czyta akt sprawy, przychodzi na rozprawy nieprzygotowana. Tak jest, wynajduje wątpliwe wydatki za 1,50 zł i zaniża alimenty o setki złotych! Niezwykle dyspozycyjna dla manipulacji. Przychodzi z wydziału ksiąg wieczystych i nie ma bladego pojęcia o prowadzeniu rozprawy z ludźmi, stronami, świadkami. To jest tak, jakby proces prowadzł student prawa, a nie sędzia. Zyta |